BLOGS
Boj? si? jutra...
By Daniel 'sofik' K
Jun 2, 2007 03:34
„Boj? si? jutra.
Jakie upokorzenia przyjdzie jeszcze znie???
Z jak? samotno?ci? si? zmierzy??
Czy "jutro" b?dzie gorsze ni? "dzisiaj"?
albo czy b?dzie lepsze?
Kolejne z?udzenia znów nie chc? dotkn?? prawdy.
Kiedy dla nikogo si? nie liczysz
Kiedy codzienno?? jest tak smutna i z?a,
rzeczywisto?? szara i bez wyrazu,
a perspektywa przysz?o?ci ci? przyt?acza.
Kiedy ?ycie przelatuje obok ciebie, a ty
mimo rozpaczliwych prób
w ?aden sposób nie mo?esz go pochwyci?.
Kiedy wszystko si? wali, a nic nie chce pouk?ada?.
Kiedy wystarczy chwila, ?eby ca?y ?wiat przesta? istnie?
i wszystko straci?o sens (sens - czyli co?, czego nigdy nie by?o).
Kiedy wszystkie marzenia okazuj? si? fikcj?,
bo kolejny deszcz niepowodze? u?wiadamia ci,
?e ?adne z nich nie ma prawa si? spe?ni?
i kiedy dok?adnie wiesz co b?dzie dalej.
Kiedy zamiast ?y? - prze?ywasz
Kiedy wszystkim wokó? jest wszystko jedno,
czy jeste?, czy ci? nie ma.
Kiedy ?adne czu?e spojrzenie nie spotka si? z twoim
gdy rzucasz rozpaczliwe wezwania SOS,
które spadaj? ci na nos, bo nikt nie chce ich pochwyci?.
Kiedy wci?? przed kim? grasz
udaj?c, ?e jako? si? trzymasz, podczas gdy tak naprawd?
dawno si? rozsypa?e?.
Kiedy czujesz si? tak, ?e lepiej by?oby ju? nic nie czu?.
Kiedy nie ma si? na czym oprze?...
Wtedy wzbiera rozpacz, która ci? poch?ania.
Przy ka?dym niepowodzeniu,
przy ka?dym upokorzeniu,
pustce...
Kolejna kropla rozpaczy do??cza do pozosta?ych
by ci? zatopi?.
Toniesz.
Dlaczego tak trudno jest zrobi? co?,
co dla innych mog?oby wydawa? si? najprostsze?
Dlaczego gdy przestaj? oddycha?
po chwili jaki? odruch, nad którym nie panuj?
ka?e mi nabra? powietrza?
Dlaczego ?ycie jest chwilami (chwilami?)
takie pod?e i uporczywe?
Dlaczego tak trudno jest zrobi? sobie miejsce na ziemi
i dlaczego mnie si? to nie udaje?
Dlaczego potrzebuj? czu?, ?e jestem kochany
i dlaczego tego nie czuj??
Tak trudno jest ?y?, gdy nikogo nie razi twoja nieobecno??!
Gdy nie ma ju? marze?, postanowie?, idea?ów,
wiary, m?odo?ci, nadziei,
celów, szcz??cia, mi?o?ci, prawdy...
Nie ma nic.
Jest tylko szara pusta, dziura zamiast serca.
Kolejny dzie? do prze?ycia - wyzwanie, które ma wymiar wyroku.
Kolejna wiosna, chocia? wcale na ni? nie czeka?e?...
Gdy kto? utraci? nadziej? zwykle nie dba o reszt?.
Niech zga?nie s?o?ce i nie b?dzie jutra.
?eby ju? wi?cej nie bola?o...”
Jakie upokorzenia przyjdzie jeszcze znie???
Z jak? samotno?ci? si? zmierzy??
Czy "jutro" b?dzie gorsze ni? "dzisiaj"?
albo czy b?dzie lepsze?
Kolejne z?udzenia znów nie chc? dotkn?? prawdy.
Kiedy dla nikogo si? nie liczysz
Kiedy codzienno?? jest tak smutna i z?a,
rzeczywisto?? szara i bez wyrazu,
a perspektywa przysz?o?ci ci? przyt?acza.
Kiedy ?ycie przelatuje obok ciebie, a ty
mimo rozpaczliwych prób
w ?aden sposób nie mo?esz go pochwyci?.
Kiedy wszystko si? wali, a nic nie chce pouk?ada?.
Kiedy wystarczy chwila, ?eby ca?y ?wiat przesta? istnie?
i wszystko straci?o sens (sens - czyli co?, czego nigdy nie by?o).
Kiedy wszystkie marzenia okazuj? si? fikcj?,
bo kolejny deszcz niepowodze? u?wiadamia ci,
?e ?adne z nich nie ma prawa si? spe?ni?
i kiedy dok?adnie wiesz co b?dzie dalej.
Kiedy zamiast ?y? - prze?ywasz
Kiedy wszystkim wokó? jest wszystko jedno,
czy jeste?, czy ci? nie ma.
Kiedy ?adne czu?e spojrzenie nie spotka si? z twoim
gdy rzucasz rozpaczliwe wezwania SOS,
które spadaj? ci na nos, bo nikt nie chce ich pochwyci?.
Kiedy wci?? przed kim? grasz
udaj?c, ?e jako? si? trzymasz, podczas gdy tak naprawd?
dawno si? rozsypa?e?.
Kiedy czujesz si? tak, ?e lepiej by?oby ju? nic nie czu?.
Kiedy nie ma si? na czym oprze?...
Wtedy wzbiera rozpacz, która ci? poch?ania.
Przy ka?dym niepowodzeniu,
przy ka?dym upokorzeniu,
pustce...
Kolejna kropla rozpaczy do??cza do pozosta?ych
by ci? zatopi?.
Toniesz.
Dlaczego tak trudno jest zrobi? co?,
co dla innych mog?oby wydawa? si? najprostsze?
Dlaczego gdy przestaj? oddycha?
po chwili jaki? odruch, nad którym nie panuj?
ka?e mi nabra? powietrza?
Dlaczego ?ycie jest chwilami (chwilami?)
takie pod?e i uporczywe?
Dlaczego tak trudno jest zrobi? sobie miejsce na ziemi
i dlaczego mnie si? to nie udaje?
Dlaczego potrzebuj? czu?, ?e jestem kochany
i dlaczego tego nie czuj??
Tak trudno jest ?y?, gdy nikogo nie razi twoja nieobecno??!
Gdy nie ma ju? marze?, postanowie?, idea?ów,
wiary, m?odo?ci, nadziei,
celów, szcz??cia, mi?o?ci, prawdy...
Nie ma nic.
Jest tylko szara pusta, dziura zamiast serca.
Kolejny dzie? do prze?ycia - wyzwanie, które ma wymiar wyroku.
Kolejna wiosna, chocia? wcale na ni? nie czeka?e?...
Gdy kto? utraci? nadziej? zwykle nie dba o reszt?.
Niech zga?nie s?o?ce i nie b?dzie jutra.
?eby ju? wi?cej nie bola?o...”
Loading comments...


