BLOGS
Czas dokonac wyboru
By Tomasz 'pokjut' Wrzesien
Aug 5, 2006 23:26
Hemp Gru, Ewenement, elo
Hemp Gru, Ewenement, elo
Hemp Gru, Ewenement, elo
Oto kilka prostych s?ów ty uwierz w ich
prawdziwo??
Je?li chodzi o wybór to zawsze masz mo?liwo??
lecz pami?taj o tym
Kiedy b?dziesz szed? w?asn? ?cie?k?
?e zwykle dobrze wybra? jest ci??ko
Dok?d prowadzi twoja ?cie?ka we? si? zastanów
paru ma?olatów
Na podwórku snucie planów
Pierwsza przyja?? sam decydujesz i nie zapominasz
By? kim?, by? sob?, czujesz czas szybko mija
Ja nawijam to nie meta
Jeden marzy? o wielkiej fortunie i kobietach
Pozna? dziewczyne okaza?o si?, ?e to nie ta
Zala? forme i aby utrzyma? potomka musi teraz w
fabryce
A nie wierna ?onka w tym czasie zabawia si? z
s?siadem
Niby rodzina, a chuj na to k?ade
Pami?tam drugi
Pierwszy zacz?? jara? szlugi
Pierwszy do budy, mia? by? sportowcem
Lecz sz?o mu w krate, pierwsze narkotyki i
pop?yn?? z tematem
Ma?o tego w here wpierdoli? swe siostry
Teraz z nimi zapierdala na detoksy
Trzeci by? ostry nie chcia? ba? si? niczego
Pragn?? piek?a dla siebie i nie lubi? domu swego
Razem z koleg? odjebali psa, dumni z tego
Zamkni?ci w puszce do dnia dzisiejszego
Co do czwartego, jego historii nie pisa?em
Stoje jak sta?em
Droge sw? wybra?em sam
Wyboru dokona?em
Dar dosta?em
Cel obra?em
Zrozumia?em, ?e zwyci??y tylko ten który nie
zw?tpi
?e bogaty ten, który nie sk?pi
Jutro te? jest dzie?
Nie martw si? za nim nast?pi, bo
Jutro jak wszystko jest w r?kach Boga
Ora Ziom by z kursu nie zbacza?a twa noga ELO
Oto kilka prostych s?ów ty uwierz w ich
prawdziwo??
Je?li chodzi o wybór to zawsze masz mo?liwo??
lecz pami?taj o tym
Kiedy b?dziesz szed? w?asn? ?cie?k?
?e zwykle dobrze wybra? jest ci??ko, chyba ju?
wiesz to
Ka?dej nocy, zanim nowy dzie? przywitasz
Sam siebie o to pytasz
Czy jak dostaniesz szanse to j? schwytasz
Czy i ty jeste? jednym z tych
Którzy widz?c ca?y ten pierdolony syf
Chc? mie? wp?yw
Na sytuacji rozwój
Nie pozwól, by kto? za ciebie kiedy? dokona?
wyboru
To sprawa honoru
W ?wiecie bez kolorów
Tak niewiele mo?liwo?ci
Lecz nie tra? cierpliwo?ci
Bo to ostatni klucz co otworzy drzwi
Do spokojnych dni
Ziomek mówie ci
Zaufaj mi
Chora rzeczywisto?? poluje
Zastawiaj?c sid?a
Ej ty, czy ta gra ci nie zbrzyd?a
Wiesz kto to wygra
Kto z?apie dobry wiatr i rozwinie na nim skrzyd?a
Zanim si? oka?e
Jak resztki marze?
Id?cych z nimi w parze
Wymarzony spokój uton?? gdzie? w rynsztoku
Czy b?ysk w twoim oku
?wiadczy o tym, ?e rozumiesz
Czy raczej z boku stoisz
Nie wpierdala? si? wolisz
Wiem te? si? boisz
Widz?c kolejny próg
Czas dokona? wyboru
Dzi?, dzi? na rozstaju dróg
Oto kilka prostych s?ów ty uwierz w ich
prawdziwo??
Je?li chodzi o wybór to zawsze masz mo?liwo??
lecz pami?taj o tym
Kiedy b?dziesz szed? w?asn? ?cie?k?
?e zwykle dobrze wybra? jest ci??ko, chyba ju?
wiesz to x2
Elo, Hemp Gru, Ewenement, 2001, Waco
Hemp Gru, Ewenement, elo
Hemp Gru, Ewenement, elo
Oto kilka prostych s?ów ty uwierz w ich
prawdziwo??
Je?li chodzi o wybór to zawsze masz mo?liwo??
lecz pami?taj o tym
Kiedy b?dziesz szed? w?asn? ?cie?k?
?e zwykle dobrze wybra? jest ci??ko
Dok?d prowadzi twoja ?cie?ka we? si? zastanów
paru ma?olatów
Na podwórku snucie planów
Pierwsza przyja?? sam decydujesz i nie zapominasz
By? kim?, by? sob?, czujesz czas szybko mija
Ja nawijam to nie meta
Jeden marzy? o wielkiej fortunie i kobietach
Pozna? dziewczyne okaza?o si?, ?e to nie ta
Zala? forme i aby utrzyma? potomka musi teraz w
fabryce
A nie wierna ?onka w tym czasie zabawia si? z
s?siadem
Niby rodzina, a chuj na to k?ade
Pami?tam drugi
Pierwszy zacz?? jara? szlugi
Pierwszy do budy, mia? by? sportowcem
Lecz sz?o mu w krate, pierwsze narkotyki i
pop?yn?? z tematem
Ma?o tego w here wpierdoli? swe siostry
Teraz z nimi zapierdala na detoksy
Trzeci by? ostry nie chcia? ba? si? niczego
Pragn?? piek?a dla siebie i nie lubi? domu swego
Razem z koleg? odjebali psa, dumni z tego
Zamkni?ci w puszce do dnia dzisiejszego
Co do czwartego, jego historii nie pisa?em
Stoje jak sta?em
Droge sw? wybra?em sam
Wyboru dokona?em
Dar dosta?em
Cel obra?em
Zrozumia?em, ?e zwyci??y tylko ten który nie
zw?tpi
?e bogaty ten, który nie sk?pi
Jutro te? jest dzie?
Nie martw si? za nim nast?pi, bo
Jutro jak wszystko jest w r?kach Boga
Ora Ziom by z kursu nie zbacza?a twa noga ELO
Oto kilka prostych s?ów ty uwierz w ich
prawdziwo??
Je?li chodzi o wybór to zawsze masz mo?liwo??
lecz pami?taj o tym
Kiedy b?dziesz szed? w?asn? ?cie?k?
?e zwykle dobrze wybra? jest ci??ko, chyba ju?
wiesz to
Ka?dej nocy, zanim nowy dzie? przywitasz
Sam siebie o to pytasz
Czy jak dostaniesz szanse to j? schwytasz
Czy i ty jeste? jednym z tych
Którzy widz?c ca?y ten pierdolony syf
Chc? mie? wp?yw
Na sytuacji rozwój
Nie pozwól, by kto? za ciebie kiedy? dokona?
wyboru
To sprawa honoru
W ?wiecie bez kolorów
Tak niewiele mo?liwo?ci
Lecz nie tra? cierpliwo?ci
Bo to ostatni klucz co otworzy drzwi
Do spokojnych dni
Ziomek mówie ci
Zaufaj mi
Chora rzeczywisto?? poluje
Zastawiaj?c sid?a
Ej ty, czy ta gra ci nie zbrzyd?a
Wiesz kto to wygra
Kto z?apie dobry wiatr i rozwinie na nim skrzyd?a
Zanim si? oka?e
Jak resztki marze?
Id?cych z nimi w parze
Wymarzony spokój uton?? gdzie? w rynsztoku
Czy b?ysk w twoim oku
?wiadczy o tym, ?e rozumiesz
Czy raczej z boku stoisz
Nie wpierdala? si? wolisz
Wiem te? si? boisz
Widz?c kolejny próg
Czas dokona? wyboru
Dzi?, dzi? na rozstaju dróg
Oto kilka prostych s?ów ty uwierz w ich
prawdziwo??
Je?li chodzi o wybór to zawsze masz mo?liwo??
lecz pami?taj o tym
Kiedy b?dziesz szed? w?asn? ?cie?k?
?e zwykle dobrze wybra? jest ci??ko, chyba ju?
wiesz to x2
Elo, Hemp Gru, Ewenement, 2001, Waco
Loading comments...


